Za każdym razem gdy docieramy na teren objęty projektem, naszym stałym punktem jest wizyta u kierownika kopalni. Zanim jednak przekroczyliśmy bramy zakładu, naszym oczom ukazał się teren pokryty dziesiątkami kretowisk!

Dzięki temu wiemy, że pod ziemią bytuje kret europejski (Talpa europaea). Swoimi silnymi łapami wygarnął nadmiar ziemi ze swoich tuneli. Dlatego też postanowiliśmy, że przy następnej wizycie wykorzystamy efekty jego ciężkiej pracy. Ziemia z krecich kopców jest cennym materiałem. Z racji tego, że pochodzi z głębszych warstw gleby to jest żyzna i zawiera mikroelementy (w tym wapń i fosfor) oraz składniki odżywcze, którymi zasilimy nowo posadzone rośliny.

Co ważne, kret jest niezwykle pożytecznym zwierzęciem. Żywiąc się larwami owadów (pędraki, drutowce) i drobnymi kręgowcami, przyczynia się do ograniczenia groźnych dla upraw szkodników roślin. A przecież kopalnia otoczona jest licznymi polami uprawnymi.

Kiedy dotarliśmy do miejsca, gdzie wykonane są obniżenia dla płazów, mogliśmy podziwiać żerujące stado saren. Takie skupiska zwane są rudlami. Nie udałoby się nam wypatrzeć tych ssaków, gdyby nie to, że 4 osobniki sarny europejskiej (Capreolus capreolus) obróconych było do nas tyłem. Na pośladkach mają białe plamy, nazywane przez przyrodników lusterkami. Dopiero dzięki temu skupiliśmy wzrok i dostrzegliśmy, że wokół wygłodniałych osobników ukrytych jest jeszcze 16 osobników. Kozy i młode kozły spokojnie odpoczywały leżąc wśród upraw rolnych.