Uznaje się, że nawet do 87% roślin zapylanych jest przez pożyteczne owady. To właśnie dla pszczół ustanowiono wyjątkowe święto jakim jest Światowy Dzień Pszczół.

Nie trzeba lubić miodu, czy też używać leczniczego propolisu, żeby los zapylaczy była dla nas istotny. Kiedy zastanowimy się nad tym jakie są nasze ulubione owoce lub warzywa, to wtedy powinniśmy się zastanowić jaką rolę przy ich powstaniu odgrywają np. pszczoły. Gdyby nie one to różnorodność roślin byłaby znikoma. Dlatego w ramach naszego projektu zadbaliśmy o to, aby przez cały okres wegetacji roślin miały skąd czerpać pokarm. Jak każdy organizm, także zapylacze potrzebują do życia wody. A dzięki małemu zbiornikowi wodnemu powstałemu na terenie KSM Ruda te maleńkie owady mają gdzie ugasić pragnienie. Obok niego wysialiśmy łąkę kwietną, która do późnej jesieni będzie wabić pracowitych zapylaczy. Natomiast w innym miejscu posadziliśmy szakłak, którego pyłek pszczoły potrafią przenosić nawet na odległość 1,5 km! Dodatkowo posadziliśmy dęby oraz głogi, które stanowią idealne uzupełnienie, dla bylin, którymi obsadziliśmy otoczenie niewielkiego obniżenia terenu.

Czy pszczoły i inni zapylacze znikną z powierzchni Ziemi? To wszystko zależy od nas! Jak widzicie, wystarczy drobny wysiłek, aby pomóc naszym skrzydlatym przyjaciołom. A my nie ustając w naszych działaniach postanowiliśmy edukować także dzieci i młodzież. O naszej wizycie w szkole podstawowej przeczytacie w kolejnym wpisie. A ten już niebawem…